Bartek zgłosił się do mnie w styczniu. Prowadził firmę, latał po konferencjach, studiował. Treningi były - efektów nie było. Powiedział mi wprost że próbował już kilku trenerów i zawsze wracał do punktu wyjścia.
Od razu wiedziałem gdzie leży problem. Nie w nim - w braku systemu.
Na początku współpracy usiedliśmy i rozpisaliśmy wszystko. Cel długofalowy - naturalna, umięśniona sylwetka. Ale najpierw szybka redukcja żeby oczyścić sylwetkę z nadmiaru tkanki tłuszczowej i odsłonić mięśnie.
Ustaliliśmy plan - trening siłowy trzy razy w tygodniu, dziesięć tysięcy kroków dziennie, dwa dodatkowe cardio po trzydzieści minut. Dieta dopięta od pierwszego dnia, zero okresu wdrażania.
Codziennie Bartek wysyłał mi zdjęcia posiłków. Nie po to żeby go kontrolować - po to żeby mieć pełny obraz i reagować natychmiast gdy coś nie grało.
Bartek często pisał do mnie przed konferencją albo wyjazdem służbowym. Wspólnie ustalaliśmy jak wygląda trening w hotelowej siłowni, co zamawiać w restauracji, jak nie stracić tygodnia ciężkiej pracy przez kilka dni w trasie.
Żaden wyjazd nie był wymówką. Był po prostu innym tygodniem do zaplanowania.
Bartek miał już za sobą kilka podejść z różnymi trenerami. Za każdym razem ten sam schemat — plan, kilka tygodni, potem życie wygrywało.
Tutaj było inaczej. Każde potknięcie łapałem od razu — nie na następnej sesji za tydzień. Każda wątpliwość rozwiązana w ciągu minut. Nie zostawiłem go samego z planem treningowym — byłem z nim przez cały miesiąc.
Nie sprzedałem mu motywacji. Zbudowałem z nim rutynę której nie dało się złamać.
Wynik po 3 miesiącach
Minus dwanaście kilogramów. Lepsza sylwetka, więcej energii, nawyki na całe życie. I co najważniejsze — Bartek rozumie teraz swoje ciało. Wie co działa i dlaczego. Nie potrzebuje już diety z internetu.
Teraz zaczęliśmy fazę budowania — masa, siła, barki i klatka. Bo te trzy miesiące to był dopiero pierwszy rozdział.

Waga startowa
87
Waga końcowa
72
Ceł długoterminowy
Estetyczna sylwetka
Trener
Patrycja Czarnecka
Program
PAKIET STANDARD
Przedsiębiorca